POLITYKA

Czwartek, 23 maja 2019

Polityka - nr 24 (3063) z dnia 2016-06-08; s. 50-52

Świat

Piotr Kowalczuk

But ma dwie stolice

Między Rzymem i Mediolanem jest różnica czasu. W tym pierwszym obowiązuje przeszły dokonany, w drugim – przyszły.

O dwóch najważniejszych miastach Italii jest teraz głośno, bo w niedzielę ich mieszkańcy głosowali w wyborach municypalnych (ewentualne dogrywki 19 czerwca). Trudno przecenić wagę tych wyników jako wskazówki, w którą stronę zmierzają Włochy.

Obu głosowaniom towarzyszyły jednak mniej poważne porównania, podsycające tradycyjne współzawodnictwo Rzymu i Mediolanu. Pisma kobiece zastanawiały się, gdzie lepiej szukać narzeczonego, a męskie – czy rzymianka lepsza od mediolanki. A socjologowie, pisarze i eseiści próbowali opisać ulotny genius locispiritus movens obu metropolii.

Szala historii wydaje się przechylać na stronę mediolańczyków. Nastroje panujące w obu miastach – rezygnacji i apatii Rzymu, optymizmu i werwy Mediolanu – świetnie ilustruje zakończona właśnie kampania wyborcza.

Po pięciu latach w miarę udanych rządów odchodzi burmistrz Mediolanu Giuliano Pisapia. Teraz mediolańczycy wybierali spośród dwóch kompetentnych następców. Centroprawicowy Stefano Parisi był już menedżerem miasta, szefował firmie telekomunikacyjnej Fastweb i stowarzyszeniu przedsiębiorców. Lewicowy ...