POLITYKA

Czwartek, 20 czerwca 2019

Polityka - nr 46 (2731) z dnia 2009-11-14; s. 44

Kultura / Afisz / Książki

Justyna Sobolewska

Całość ogarnąć

●●●●○○

Umberto Eco, Szaleństwo katalogowania, przeł. Tomasz Kwiecień, Rebis, Poznań 2009, s. 410

Po „Historii piękna” i „Historii brzydoty” Umberto Eco zajął się listami i wykazami, które znaleźć można w sztukach wizualnych i w literaturze. Bardzo często autorzy wybierali tę formę, gdy chcieli opisać niemożliwe: całość świata, niezmierzone bogactwo zjawisk czy po prostu nieskończoność. Tak było począwszy od Homera i jego katalogu greckich okrętów aż po fantastyczne katalogi Borgesa. Eco w „Szaleństwie katalogowania”, podobnie jak w poprzednich książkach, przygotował wciągającą antologię do czytania i do oglądania (album towarzyszył wystawie w Luwrze). Wyliczenie autorów i dzieł zajęłoby resztę tego omówienia. Dość, że możemy powoli smakować holenderskie martwe natury, pogodę u Dickensa, niewidzialne miasta Italo Calvino czy niesłychane wunderkamery (gabinety osobliwości), na które zapanowała moda w XVII w. Kolekcjonowano w nich najdziwniejsze okazy, począwszy od płodów w spirytusie, owadów, roślin, kości aż po urządzenia czy ryciny. „W ...

●●●●●● wybitne!
●●●●●○ bardzo dobre
●●●●○○ dobre
●●●○○○ średnie
●●○○○○ słabe
●○○○○○ dno!