POLITYKA

Niedziela, 26 maja 2019

Polityka - nr 4 (2638) z dnia 2008-01-26; s. 62-64

Świat

Jędrzej Winiecki

Carla bruździ

Nicolas Sarkozy zerwał z tradycją tajnych romansów prezydentów Francji. Przez niewiele ponad pół roku zdążył się rozwieść, znaleźć kandydatkę na Pierwszą Damę i podobno ożenić.

Pod żyrandolami największej sali Pałacu Elizejskiego zebrało się pół tysiąca dziennikarzy. Nicolas Sarkozy chciał mówić o tegorocznych zamierzeniach reformatorskich, ale już drugie pytanie dotyczyło ślubu prezydenta z Carlą Bruni. – Nie spytano by o to żadnego z moich poprzedników – odparł prezydent, udając oburzenie. Ale zamiast odmówić komentarza, dopisał swój romans do planu francuskich reform: – Wszyscy wiedzieli o podwójnym życiu jednego z moich poprzedników, ale nikt nie pisnął ani słowa. Czas skończyć z hipokryzją, z kłamstwami i żałosną tradycją. W sprawie Carli nie będę kłamał. Francja się zmienia.

Mówiąc o podwójnym życiu, Sarkozy miał na myśli François Mitterranda, który przez 14 lat rządów ukrywał przed opinią publiczną nie tylko swój romans, ale i nieślubną córkę. Jego dzisiejszy następca wręcz przeciwnie – nie tylko obnosi się ze swoim życiem uczuciowym, ale próbuje zbić na nim polityczny kapitał. W październiku Sarkozy rozwiódł się z żoną, a już w ...

Oczywiście... to jest off

M. Ost.

Według powszechnej dziś wiedzy prezydent François Mitterrand prowadził podwójne życie. Miał na prowincji drugą kobietę, do której w wielkiej tajemnicy przyjeżdżał, a zrodzona z tego związku córka jako mała dziewczynka odwiedzała Pałac Elizejski, chowając się w samochodach oficerów ochrony, którzy milczeli jak grób. Kiedy w 1981 r. po wspaniałym zwycięstwie lewicy Mitterrand doszedł do władzy, opowiadano anegdotę o pierwszym śniadaniu w Pałacu Elizejskim z kilkunastoma zaprzyjaźnionymi dziennikarzami, którzy śledzili kampanię wyborczą. Dziennikarze ci należeli do mikrokosmosu politycznego Paryża; jeden z nich miał zapytać przy stole: „Krążą pogłoski, że ma pan jeszcze córkę (we Francji nie mówi się: „nieślubną”, przymiotnik jest ładniejszy: naturelle)? Na co prezydent miał odpowiedzieć, ucinając temat: „– Tak. No i co?”.

Z milczenia nikt się nie wyłamał i informacja o dodatkowym dziecku długo pozostała tajemnicą, póki sam prezydent u schyłku życia nie zdecydował się na wyjście z ukrywaną córką do paryskiej kawiarni. Pięć lat temu dziennikarz Daniel Carton napisał ciekawą książkę o negatywnej roli plotki w demokracji: „Bien entendu, c’est off”, czyli „Oczywiście to tylko do pańskiej wiadomości” (z angielskiego: „off the record” – nie do publikacji, bo źródło w razie kłopotów w ogóle wyprze się takiej wypowiedzi). Carton twierdził w książce, że w kręgu elit powszechnie znany był pozamałżeński związek prezydenta Giscarda d’Estaing z Christine de Veyrac. Ba, mógł nawet funkcjonować na salonach jako ozdobnik serwowany przy deserach. Jednak wszyscy, do których zwracał się autor książki o wyjaśnienia, proponowali mu na ten temat wypowiedzi wyłącznie o charakterze „off”. M. Ost.