POLITYKA

Poniedziałek, 21 stycznia 2019

Polityka - nr 26 (3065) z dnia 2016-06-22; s. 8

Ludzie i wydarzenia / Kraj. Tydzień w polityce według Paradowskiej

Janina Paradowska

CBA czuwa

CBA szeroko zarzuciło sieci. Operacja jest polityczna, ma osłabić samorząd, którego PiS nie lubi, bo ceni władzę silnie scentralizowaną.

Wszystkie ręce na pokład – to nowe hasło dobrej zmiany PiS. Przydadzą się zwłaszcza ręce funkcjonariuszy CBA, którzy wielką gromadą ruszyli na urzędy marszałkowskie, by kontrolować wydawanie funduszy unijnych w czasie rządów koalicji PO-PSL. Po nieudanym audycie centrum przyszedł czas na województwa. Bo urzędy marszałkowskie to łakomy kąsek. Mają wielkie pieniądze i poza jednym, podkarpackim, są w rękach koalicji PO-PSL. W dodatku nic nie zapowiada, by ten stan miał się zmienić. A to już zniewaga dla partii, której przecież „suweren” powierzył los narodu. Działacze w terenie w kampanii się napracowali, a posady dostają tylko tam, gdzie wojewoda lub inny zwierzchnik centralny może coś dać. Tak poszły w pisowskie ręce rolnicze agencje, z których przegnano ludowców. To jednak nic w porównaniu z zasobnością urzędów marszałkowskich, zarówno pod względem stanowisk, jak i pieniędzy, zwłaszcza unijnych, których nie dzielą, niestety dla PiS, wojewodowie. Był pomysł, aby to oni je dzielili, ale niestety kontraktów ...