POLITYKA

Wtorek, 21 maja 2019

Polityka - nr 10 (2595) z dnia 2007-03-10; s. 16

Flesz. Ludzie i wydarzenia / Kraj. Komentarz

Jacek Żakowski

CBA do raportu

Tworzy się (…) CBA jako służbę specjalną do spraw zwalczania korupcji w życiu publicznym i gospodarczym, w szczególności w instytucjach państwowych i samorządowych, a także do zwalczania działalności godzącej w interesy ekonomiczne państwa”. Tak brzmi art. 1 ustawy z 23 czerwca 2006 r. o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym. Nie jest to może zapis specjalnie roztropny, ale jest konkretny. Rzecz w tym, że CBA albo go nie zrozumiało, albo go nie chce wykonać.

Co przez z górą pół roku CBA zrobiło, powszechnie wiadomo. Z dużym hukiem zamknęło dr. G. ze szpitala MSWiA w Warszawie. Ciekawsze jest jednak to, czego CBA nie zrobiło. Nie zajęło się sprawą nadużyć przy budowie białostockiej oczyszczalni, w które zamieszani są lokalni samorządowy i czołowi politycy PiS. Nie ruszyło bulwersującej opinię publiczną sprawy promowanego przez min. Gosiewskiego dworca we Włoszczowie, która prawdopodobnie naraziła PKP na nieuzasadnione ekonomicznie koszty, a samorząd lokalny prawdopodobnie popchnęła do rozrzutności. Nie zajęło ...