POLITYKA

Piątek, 22 lutego 2019

Polityka - nr 13 (2951) z dnia 2014-03-26; s. 33-35

Rynek / Rozmowy Żakowskiego

Jacek Żakowski

Cena sankcji

Fredrik Erixon, dyrektor europejskiego think tanku ECiPE, o tym, czy z Rosją da się wygrać, walcząc bronią ekonomiczną

Jacek Żakowski: – Ile Europa zapłaci za aneksję Krymu?
Fredrik Erixon: – Dużo.

Za co konkretnie?
Za każdą realnie możliwą decyzję. Jakkolwiek się zachowamy, cena będzie wysoka.

Bo?
Pomyślmy o sankcjach. Unia Europejska może zrujnować Rosję i zniszczyć rosyjski biznes powiązany z Kremlem. Mamy dość siły i umiemy to zrobić. To by nie trwało długo. Bo Rosja jest od Unii zależna. Europa jest największym rynkiem zbytu rosyjskich surowców i trudnym do zastąpienia źródłem zaopatrzenia wielu branż. Gdybyśmy się zdecydowali na wojnę handlową, państwo Putina by się zawaliło. Możemy użyć handlu jako broni masowego rażenia. Ale ofiary byłyby po obu stronach. Świat się nie kończy na Rosji i Ukrainie. A gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta.

Kiedy w XX w. Niemcy walczyli z Francją i Wielką Brytanią, dwukrotnie wygrywali na tym Amerykanie. Teraz to by byli Chińczycy?
Przede wszystkim oni zyskaliby na osłabieniu Rosji i Europy. A gdyby Zachód zdecydował się ...

Fredrik Erixon jest szwedzkim ekonomistą, byłym doradcą wielu europejskich rządów i korporacji, współtwórcą i dyrektorem brukselskiego think tanku ECIPE (Europejskie Centrum Międzynarodowej Ekonomii Politycznej). „The Financial Times” uznał go za jedną z 30 najbardziej wpływowych osób w Brukseli.