POLITYKA

Wtorek, 23 października 2018

Polityka - nr 38 (3128) z dnia 2017-09-20; s. 45-47

Świat

Tomasz Zalewski

Cena za raj

Jak wspaniałym miejscem do życia musi być Floryda, skoro 20 mln ludzi nie przeszkadza fakt, że każdy z dwóch, trzech corocznych huraganów może im porwać dom.

Pewnego sierpniowego dnia 1991 r. mały sportowy samolot wystartował z lotniska w Ocala na Florydzie i po kilku minutach spadł na ziemię, na miejscu zginęło dwóch pasażerów. Pilotująca awionetkę Linda Keath straciła panowanie nad maszyną, kiedy próbowała uprawiać seks ze swoim towarzyszem lotu Carlem Terrym. Los nieszczęsnej pary mógłby być przestrogą dla beztroskich mieszkańców Florydy, którzy jakby zapominają, że ich kraina wiecznego lata nie skąpi wprawdzie uroków życia, ale także śmiertelnych niebezpieczeństw.

Nigdzie indziej w USA tak wielu ludzi nie ginie w czasie burzy od pioruna i nigdzie nie jest tak łatwo stracić dom albo samochód, „połknięty” w wyniku nagłego zapadnięcia podmokłego gruntu. Na lekkomyślnych spacerowiczów na mokradłach Everglades czyhają aligatory, a na ulicach Miami nocą – uzbrojeni bandyci na głodzie narkotykowym. I oczywiście wszystkim, którzy wybrali życie w „słonecznym stanie”, grożą huragany.

Irma, po której Floryda powoli się dźwiga, była jednym z największych tego typu ...

Załączniki

  • [Floryda - mapa]

    [Floryda - mapa]