POLITYKA

Piątek, 22 lutego 2019

Polityka - nr 6 (2438) z dnia 2004-02-07; s. 16

Ludzie i wydarzenia. Świat

Cesarz Hu w Paryżu

Wizytę we Francji złożył przywódca Chin Hu Jintao, którego Republika Francuska, ojczyzna praw człowieka, przyjmowała jak cesarza. Hu entuzjastycznie oklaskiwany wygłosił przemówienie w Zgromadzeniu Narodowym, prezydent Jacques Chirac rozpływał się w komplementach. No cóż, Hu przed wizytą zapowiedział, że zakupi we Francji 21 samolotów A320 Airbus, interesował się francuską szybką koleją (TGV) dla przyszłej linii kolejowej łączącej Pekin z Szanghajem, w przyszłości i Hongkongiem, oraz obiecał zwracać się do Francji w sprawach współpracy w dziedzinie technologii jądrowej. Nie było oczywiście mowy o łamaniu praw człowieka albo jakiejkolwiek krytyce polityki Pekinu, choćby na miarę krytyki, jakiej Francja nie szczędzi sojuszniczej Ameryce. Prezydent Chirac tak był przejęty wizytą Hu, że publicznie – w jego obecności – atakował Tajwan za „agresywną postawę”, choć Tajwan chce tylko zorganizować referendum, czy ma się wyposażyć w obronę rakietową na wypadek, gdyby Chiny chciały siłą odzyskać zbuntowaną wyspę. Na nic się zdały komentarze pięknoduchów – w tym nawet prawicowego dziennika &...