POLITYKA

Czwartek, 23 maja 2019

Polityka - nr 46 (2478) z dnia 2004-11-13; s. 28-31

Kraj / Kulczyk w kłopotach

Adam Grzeszak

Choroba doktora Jana

Sejmowa komisja śledcza do spraw Orlenu dość niespodziewanie zmieniła się w komisję do sprawy Jana Kulczyka. Trwa ustalanie, o czym dyskutował z Ałganowem i czy chciał sprzedać Rosjanom Rafinerię Gdańską. Upomina się o niego również prokurator. Coraz więcej wskazuje na to, że to może być początek końca wielkiej kariery najbogatszego Polaka.

Nienaganna międzynarodowa renoma naszej firmy, podważana nieuprawnionymi wypowiedziami członków Sejmowej Komisji Śledczej, doznała poważnego uszczerbku w przededniu zakończenia negocjacji niezwykle ważnych kontraktów” – skarżą się w liście do marszałka Sejmu Józefa Oleksego pracownicy i zarząd Kulczyk Holding. Pod listem figuruje dziewiętnaście podpisów. Sygnatariusze ostrzegają, że jeśli działalność komisji sprawi, że do zawarcia kontraktów nie dojdzie, wystąpią na drogę sądową z żądaniem odszkodowania.

O jakie kontrakty chodzi, jaka może być skala strat? Jan Waga, prezes Kulczyk Holding, z góry uprzedza, że nie odpowie na żadne pytanie. To tradycja firmy, która stara się pozostawać w cieniu i nawet prośbę o podanie, jakie spółki wchodzą w skład holdingu, kwituje zaleceniem lektury stosownego „Monitora Polskiego B”. Taką politykę ustalił Jan Kulczyk, który często powtarza, że „duże pieniądze lubią spokój, wielkie – ciszę”.

Tej ciszy musi mu ostatnio brakować. Odtajnione notatki Agencji Wywiadu sprawiły, że znalazł się w świetle ...