POLITYKA

Piątek, 19 lipca 2019

Polityka - nr 29 (2613) z dnia 2007-07-21; s. 44-46

Świat

Jagienka Wilczak

Choroba sieroca

Kiedy piosenkarka Marija Serifović wygrywała konkurs Eurowizji, nawet parlament przerwał obrady. Później trójka serbskich tenisistów błysnęła na kortach w Paryżu. Po latach klęsk i nad Serbią zaświeciło słońce. Bardzo to wszystkim było tu potrzebne.

Marija natychmiast stała się nową twarzą Serbii. W nowej fryzurze, modnych okularach i z uśmiechem zachęca z billboardów do nauki na prywatnym uniwersytecie Megatrend, gdzie zresztą sama studiuje zarządzanie. – Ludzie już nie mogli znieść strat i przegranych. Od piętnastu lat Serbia tylko traciła: pozycję, prestiż, przyjaciół, poziom życia, dostęp do rynku myśli i technologii. Wszyscy chcą, żeby izolacja wreszcie się skończyła. Dlatego, szczególnie młodzi, tak cieszą się każdym zwycięstwem – mówi Ivo Visković, politolog, szef katedry studiów międzynarodowych uniwersytetu belgradzkiego i wiceprezes Ruchu Europejskiego Serbii. – Młode pokolenie pragnie być częścią Europy – dorzuca. W dodatku, po raz pierwszy Serbia odniosła sukces samodzielnie, nie w barwach jugosłowiańskich ani nawet w dziwacznym związku z Czarnogórą, w którym zwycięstwem trzeba się było dzielić, a klęska obciążała Belgrad.

Pokolenie pięćdziesięciolatków, nawet gdy nie ruszało się z Belgradu, zaliczyło obywatelstwo kilku krajów. Socjalistycznej Federalnej Republiki Jugosławii, Federalnej ...