POLITYKA

Poniedziałek, 25 marca 2019

Polityka - nr 46 (3186) z dnia 2018-11-14; s. 7

Ludzie i wydarzenia / Kraj

Paweł Walewski

Chorowite służby

Służby mundurowe znalazły się w trudnym położeniu, kiedy 30 tys. policjantów wyemigrowało na zwolnienia lekarskie. Ta przedziwna epidemia, nazwana „psią grypą”, przetrzebiła komisariaty, na ulicach zabrakło patroli, a nawet zabezpieczania rozpraw w sądach. Nikt specjalnie nie ukrywał, że to element protestu funkcjonariuszy domagających się podwyżek i przywilejów emerytalnych. Porozumienie udało się osiągnąć na trzy dni przed Świętem Niepodległości, w obliczu groźnej absencji przy zapewnieniu bezpieczeństwa podczas licznych imprez – ale pozostało pytanie o źródła tej tajemniczej plagi oraz o to, ilu lekarzy zostało w nią wciągniętych?

Akurat nie tak dawno cała Polska była świadkiem, jak inspektorzy sanepidu krok po kroku dociekali przyczyn wybuchu odry na Mazowszu. W wypadku masowych zachorowań w policji główny inspektor sanitarny nie ma jednak nic do roboty. Bo to nie odra ani grypa spowodowały ten pomór, więc wydawałoby się, że cała nadzieja tylko w kontrolerach ZUS. Ale tylko teoretycznie! Zakład Ubezpieczeń Społecznych, który szczyci ...