POLITYKA

Niedziela, 16 czerwca 2019

Polityka - nr 48 (2733) z dnia 2009-11-28; s. 7

Flesz. Ludzie i wydarzenia / Kraj

Chory bez adresu

Sąd umorzył sprawę Ilony Rosiek-Koniecznej (na fot. z mężem), krakowskiej lekarki, która pod koniec lat 90. wystawiała bezdomnym recepty na podstawione osoby. Przez lata prawo się zmieniło, ale bezdomny, który zachoruje, nadal ma kłopot z dostępem do szybkiej bezpłatnej pomocy.

Od października 2004 r. osoby ubogie i bez ubezpieczenia mogą zgłaszać się do wójta, burmistrza albo prezydenta gminy o tzw. decyzję, na podstawie której przez 90 dni mogą się leczyć tak samo jak osoby ubezpieczone. – Mogą pójść do dowolnego lekarza w przychodni, tam dostaną recepty na leki z refundacjami tak jak ubezpieczeni pacjenci – tłumaczy Magdalena Stawarska z NFZ. Jeśli ktoś jest w stanie ciężkim, szpital powinien udzielić mu pomocy i zaraz potem wystąpić do wójta o decyzję (budżet państwa powinien wtedy zwrócić mu koszty).

Jerzy Konieczny, który razem z żoną prowadzi dziś w Krakowie ośrodek pomocy bezdomnym, mówi, jak to bywa w życiu: – Kilka tygodni temu jeden ze szpitali błagał, żebyśmy wzięli nieubezpieczonego ...