POLITYKA

Sobota, 20 kwietnia 2019

Polityka - nr 24 (3114) z dnia 2017-06-12; s. 102

Felietony / Passent

Daniel Passent

Chwinie, Chwinie, wystaw rogi

Ja się rogów moich nie wyrzeknę – zapewniał kiedyś Stefan Chwin. Zawsze chętnie czytam jego wypowiedzi o Polsce współczesnej. Niestety, ostatnio twierdzi, że endecja ma głębokie korzenie, posłuch w narodzie i nie wiadomo, jak ją wykurzyć.

Ale po kolei. W książce „Dziennik dla dorosłych” Chwin wspominał, jak był na spotkaniu pisarzy polskich, francuskich i niemieckich. „I na tym spotkaniu pisarze, którzy przyjechali z Francji, od pierwszej chwili zajmowali się głównie jednym: szydzeniem z rządu francuskiego, francuskiego prezydenta i francuskiej polityki. Pani X, słuchając mnie, zaciąga się dymem z papierosa, po czym z rozbrajającą szczerością rzuca przez zęby: – Proszę pana, gdyby polski pisarz ośmielił się zrobić coś takiego z Polską i polskim rządem, nigdy by już nie został przez nas wysłany za granicę”.

„O przeklęta polska słabości! – wzdycha pisarz. – Dzikie gniazdo kompleksów! Przecież ci francuscy pisarze, kalający własne gniazdo, robią sto razy lepszą robotę dla Francji niż nasi grzeczni »ambasadorzy polskiej kultury« dla Polski. Dumni, ...