POLITYKA

środa, 16 stycznia 2019

Polityka - nr 10 (2288) z dnia 2001-03-10; s. 20-24

Kraj

Piotr PytlakowskiIgor T. Miecik

Chwyt Leppera

Byli przyboczni lidera Samoobrony oskarżają go o machinacje finansowe

W Samoobronie doszło do rozłamu. Najwierniejsi do niedawna druhowie Andrzeja Leppera założyli własny związek rolników pod nazwą Ojczyzna. Dziś ujawniają metody działania ich niedawnego wodza. Sugerują m.in., iż uczynił z Samoobrony firmę do zarabiania pieniędzy na strachu i szantażu: za stosowną opłatą odstępował od blokady lub demonstracji.

„Jesteśmy świadkami notorycznego łamania statutu przez Andrzeja Leppera, jednocześnie oświadczamy, że przewodniczący Lepper i mianowane przez niego władze nie rozliczyły się z finansów związku – brak jest jakiejkolwiek dokumentacji”– napisali we wniosku o wykreślenie z rejestru Związku Zawodowego Samoobrona czołowi działacze. Na czele nowego związku o nazwie Ojczyzna stanął Leszek Zwierz, dotychczas wiceprzewodniczący Samoobrony w regionie lubelskim. – Mamy już ponad 2 tys. członków – informuje. – Niech Andrzej ma się na baczności. Jak będzie nam rzucał kłody pod nogi, przyjedziemy do Warszawy i go zablokujemy.

Od początku istnienia Samoobrony kolejni przyboczni wodza porzucali go albo on ich porzucał. Wiernie trwa przy nim jedynie Genowefa Wiśniowska, zwana panią Gienią. O swoich byłych współpracownikach Andrzej Lepper mówi, że to albo złodzieje, albo obcy agenci. Najgorszą inwektywą obrzuca Ireneusza Martyniuka, podczas blokad 1999 r. uważanego za prawą rękę wodza. – Martyniuk? – denerwuje się Lepper. – To przecież korowiec.

Prawdopodobnie „korowiec” według Leppera nie oznacza członka KOR, ale sympatyka Unii Wolnoś...

72 procesy

• Andrzej Lepper lubi chwalić się, że miał 72 sprawy w sądach i kolegiach w całej Polsce. Jednym z głośniejszych był proces o pobicie zarządcy gospodarstwa w Kobylnicy, kiedy to sąd skazał Leppera na półtora roku w zawieszeniu na trzy lata. W 1995 r. kolegium ukarało go grzywną (500 zł) za znieważenie wojewody toruńskiego. W 1997 r. sąd skazał go za lżenie najwyższych organów państwa (nazwał premiera Olszewskiego „pijakiem i degeneratem”).

• Obecnie toczą się przeciwko Lepperowi cztery sprawy sądowe:
1. W Elblągu odpowiada za znieważenie wojewody pomorskiego i ministra rolnictwa Jacka Janiszewskiego. Zimą 1999 r. podczas blokady drogi Gdańsk–Warszawa pierwszego nazwał bandziorem, drugiego zaś pajacem.
2. W Łodzi za to, że komentując w radiu użycie przez policję gumowych kul przeciw rolnikom określił rząd Jerzego Buzka jako „reżim rządzący, antypolski i antyludzki”, a wicepremiera Tomaszewskiego nazwał „bandytą z Pabianic”.
3. W Gdańsku za to, że na konferencji prasowej Samoobrony o prezydencie Kwaśniewskim mówił: „największy nierób w Polsce”.
4. W Słubicach za blokowanie przejścia granicznego.

• Wszystkie sprawy ciągną się od lat. Rozprawy są przekładane w nieskończoność, bo nie stawia się Lepper lub jego adwokat. Stało się tak cztery razy w Elblągu, trzynaście razy w Łodzi, osiem razy w Gdańsku i czternaście razy w Słubicach.

Proces w Łodzi zacznie się od nowa, podobnie będzie prawdopodobnie w Gdańsku. Lepper, który odpowiada z wolnej stopy, wykorzystuje przepis kodeksu karnego, który zmusza sąd do wszczęcia postępowania od początku, gdy między rozprawami minie więcej niż 35 dni.