POLITYKA

Czwartek, 25 kwietnia 2019

Polityka - nr 6 (3045) z dnia 2016-02-03; s. 12-14

Temat tygodnia

Mariusz JanickiWiesław Władyka

Ciąg technologiczny 2.0

Pospieszne działania PiS i przepychanie ustaw po nocach mogą robić czasami wrażenie chaosu, ale jeśli się dobrze przyjrzeć tym posunięciom, widać, że zmierzają do jednego celu. Jest nim odtworzenie znanego z lat 2005–07 tzw. ciągu technologicznego obróbki wrogów, tyle że w wersji odświeżonej i wzmocnionej. System właśnie się domyka.

Radykalne podporządkowanie mediów publicznych rządowi, ponowne zwierzchnictwo ministra sprawiedliwości nad prokuratorami, porządki w służbach specjalnych, wzmocnienie Instytutu Pamięci Narodowej i zablokowanie Trybunału Konstytucyjnego, aby się w te zmiany nie wtrącał, świadczą o tym, że wraca znany z przeszłości mechanizm, którym partia Kaczyńskiego lubi urabiać polską politykę.

Ciągiem technologicznym PiS nazwano dziesięć lat temu system ściśle połączonych działań na linii władza polityczna–służby specjalne–prokuratura–media, który służył zwalczaniu politycznych wrogów tego ugrupowania, indywidualnie i zbiorowo. Instrukcję obsługi ciągu technologicznego znanego z czasów IV RP można prześledzić na przykładzie rozprawy z lekarzami, którzy zastrajkowali w 2006 r., w czasie kiedy do władzy po premierostwie Kazimierza Marcinkiewicza szykował się już Jarosław Kaczyński.

Najpierw pojawiały się pierwsze sygnały w pisowskich mediach o nieprawidłowościach, łapówkach, tuszowanych błędach medycznych, szpitalnych klikach i zawodowej zmowie. Te sygnały były podchwytywane przez polityków ...