POLITYKA

Wtorek, 16 lipca 2019

Polityka - nr 31 (3171) z dnia 2018-08-01; s. 12-14

Temat tygodnia

Ewa Siedlecka

Ciąg technologiczny domknięty?

Mimo wszelkich działań PiS to, czy obywatele będą mieli prawo do sprawiedliwego sądu, wciąż zależy od wewnętrznej niezawisłości sędziów. Trzeba uruchomić istniejące bezpieczniki.

Realizacja reformy sądownictwa zajęła nieco ponad dwa lata” – obwieścił prezenter „Wiadomości” TVP 26 lipca, w dzień podpisania przez prezydenta Andrzeja Dudę kolejnej nowelizacji. Wieczorem pod Pałacem Prezydenckim zgromadziły się tysiące ludzi, skandując: „będziesz siedział!”. Złamano wielki długopis jako symbol roli prezydenta Dudy w państwie PiS. Odśpiewano hymn. Po zakończeniu zgromadzenia policja potraktowała gazem pieprzowym kilka przypadkowych osób. Poszło o napisy na chodniku: „Konstytucja” i „Duda zdrajco wypie...”.

„Dlaczego policja to zrobiła?” – pytała dziennikarka dziewczynę, która oberwała gazem. „Bo mogą. Bo prezydent podpisał tę ustawę i teraz mają sądy” – odpowiedziała.

„Wiadomości” swój materiał o „realizacji reformy sądownictwa” zilustrowały wypowiedzią człowieka niewinnie skazanego, a potem uniewinnionego przez sąd: „Ustrój sądowniczy musi być taki, że oni muszą wiedzieć, że pracują dla nas, obywateli”. Tyle że według domykanej właśnie reformy „oni”, czyli sędziowie, mają pracować nie dla obywateli, ale dla partii rządzącej. To partia będzie sędziów wynosić na urząd i ...