POLITYKA

Piątek, 18 stycznia 2019

Polityka - nr 32 (2362) z dnia 2002-08-10; s. 66

Historia

Jacek Tebinka

Ciche lata kata

Dlaczego Brytyjczycy nie wydali Polakom Heinricha Reinefartha

Odtajnione ostatnio w Londynie brytyjskie dokumenty dyplomatyczne ujawniają, że kat mieszkańców Woli, Gruppenführer SS Heinrich „Heinz” Reinefarth nie został wydany władzom polskim po II wojnie światowej, ponieważ sprzeciwił się temu rząd USA na wniosek amerykańskich służb specjalnych i Pentagonu.

Gdy niemieckie siły, zaskoczone w sierpniu 1944 r. skalą polskiego wystąpienia, nie były w stanie samodzielnie stłumić Powstania Warszawskiego – na czele odsieczy Himmler postawił Heinricha Reinefartha, który przedtem pełnił funkcję wyższego dowódcy SS i Policji w tzw. Kraju Warty. Nie miał on co prawda wykształcenia wojskowego, ale pod jego dowództwo oddano przerzucone do Warszawy oddziały niemieckiej policji, brygadę SS RONA Kamińskiego i pułk SS Dirlewangera złożony z kryminalistów. Naprędce sklecona grupa operacyjna Reinefartha przystąpiła 5 sierpnia do ataku na Wolę, gdzie w ciągu dwudniowej rzezi wymordowała, według polskich szacunków, około 40 tys. ludzi. Sam Reinefarth zapytywał wówczas retorycznie swoich przełożonych: „Co mam robić z ludnością cywilną? Posiadam mniej amunicji niż jeńców”. Zbrodnie dotknęły także mieszkańców Ochoty, Starego Miasta i Powiśla, które znalazły się na szlaku walk żołnierzy Reinefartha.

Po zakończeniu wojny Reinefarth trafił na listę poszukiwanych przez władze polskie niemieckich zbrodniarzy. Działająca od 1946 r. ...