POLITYKA

środa, 20 lutego 2019

Polityka - nr 44 (2425) z dnia 2003-11-01; s. 13

Ludzie i wydarzenia

Cięcia w onkologii

Marsze, plakaty, zbiórki pieniędzy – październik upłynął pod hasłem walki z rakiem, a na apele stowarzyszeń pacjentów i licznych fundacji pospieszyło całe społeczeństwo. Na nowotwory złośliwe umiera co piąty Polak. Przyczyny tego tkwią przede wszystkim w zbyt późnym wykrywaniu raka, co często obciąża sumienie lekarzy, którzy nie potrafią w porę rozpoznać choroby i zwlekają z rozpoczęciem właściwego leczenia. Dlatego środowisko onkologów wydało jęk rozpaczy na wieść o planowanych cięciach w liczbie zajęć z onkologii na studiach medycznych. W wielu uczelniach przyszli lekarze mają dziś przez 6 lat studiów niewiele ponad 60 godzin zajęć z onkologii, ale zakusy resortu zdrowia są takie, by oszczędzając na pensum dydaktycznym dla nauczycieli akademickich ograniczyć ten wymiar do 40 godzin. – I w tym muszą się zmieścić nauka podstaw onkologii, chirurgia onkologiczna, radioterapia, a nawet medycyna paliatywna – wylicza prof. Wiesław Jędrzejczak z warszawskiej Akademii Medycznej. – Nie każdy lekarz powinien leczyć raka, ale ...