POLITYKA

Niedziela, 25 sierpnia 2019

Polityka - nr 17 (3208) z dnia 2019-04-24; s. 116-118

Ludzie i style

Bartek Chaciński

Cierpienia młodej Billie

Największa nastoletnia gwiazda roku to zarazem produkt końcowy młodzieżowej kultury smutku.

Billie Eilish ma 17 lat, cztery lata ciężkiej dziecięcej kariery za sobą i jest pierwszą artystką urodzoną w XXI w., która zdobyła szczyt amerykańskiej płytowej listy bestsellerów. Piosenki z albumu „When We All Fall Asleep, Where Do We Go?” zebrały już grubo ponad miliard odsłuchów w serwisie Spotify, ale jak na gwiazdę, która właśnie notuje różne astronomiczne wyniki, ich autorka sprawia wrażenie wyjątkowo smutnej.

Styl śpiewania też ma Eilish raczej ponury, w szufladce z nastoletnimi gwiazdkami pop z trudem się mieści, na sesjach zdjęciowych i w klipach wyraźnie stara się nie uśmiechać, a teksty pisze o bezsenności, depresji, xanaxie i lękach młodości, z samobójstwem w tle. A świat dyskutuje o tym, czy ta depresja jest prawdziwa, czy jednak upozowana. I czy w ogóle wypada o tym rozmawiać wobec problemu, jakim dziecięca depresja dziś jest – „Gazeta Wyborcza” przytaczała ostatnio dane, według których zaburzenia depresyjne mogą dotykać ...