POLITYKA

Sobota, 17 sierpnia 2019

Polityka - nr 22 (2909) z dnia 2013-05-27; s. 74-76

Kultura

Jerzy IllgKarolina Kopczyńska  [tłum.]

Cieszę się na bigos

Rozmowa z amerykańskim pisarzem i tłumaczem Richardem Lourie o pokoleniu beatników, spotkaniu z Hemingwayem, przyjaźni z Miłoszem, wizycie w Stoczni Gdańskiej i tłumaczeniu polskiej literatury

Jerzy Illg: – Twoja młodość przypadła na przełom lat 50. i 60. – czas rewolty, rodzenia się nowych form buntu i kontrkultury.
Richard Lourie: – Dyskutowaliśmy często z Miłoszem o tym, czy sztuka i literatura mogą kształtować nasze zachowania. Moje doświadczenia jednoznacznie wskazują, że tak. Za świetny przykład może posłużyć książka „W drodze” Kerouaca, która stanowiła wzorzec zachowań powielanych przez młodych ludzi. Wystarczyło odłożyć trochę pieniędzy, zatankować do pełna i można było ruszać na podbój nikomu nieznanych miasteczek rozsianych po Ameryce. Tak spędziłem lato 1960 r. Chcieliśmy dojechać z przyjacielem do Kalifornii, ale skończyły nam się pieniądze. Wylądowaliśmy w przepięknym Ketchum w stanie Idaho, gdzie niebo co noc rozświetlały setki gwiazd. W mieście była tylko jedna restauracja. Szef kuchni przeniósł się z Paryża do Los Angeles, ale jako miłośnik polowania i wędkowania nie zagrzał tam długo miejsca. Gotował naprawdę wyśmienicie. W ...

Richard Lourie, ur. w 1949 r., amerykański pisarz, publicysta, tłumacz, scenarzysta. W młodości gangster i kierowca szefa bostońskiej mafii, beatnik przemierzający Amerykę wzorem bohaterów powieści Kerouaca „W drodze”, student i przyjaciel Czesława Miłosza, instruktor amerykańskich szpiegów. Znawca Rosji, doradca Hillary Clinton, biograf Andrieja Sacharowa, autor bestsellerowych powieści tłumaczonych na 21 języków, tłumacz przeszło 40 dzieł literatury polskiej i rosyjskiej. Ostatnio ukazały się w Polsce jego dwie książki „Autobiografia Stalina” i „Wstręt do tulipanów”.

Zobacz także

Richard Lourie