POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 41 (3030) z dnia 2015-10-07; s. 6

Ludzie i wydarzenia / Kraj. Komentarz

Adam Szostkiewicz

Cios w Spiżową Bramę

Coming outy księży gejów zdarzają się w Kościele. Ale coming out ks. Krzysztofa Charamsy przykuł uwagę światowych mediów jak żaden przedtem. Prawdopodobnie dlatego, że miał profesjonalną oprawę piarowską i przydarzył się w czasie pontyfikatu papieża Franciszka, który ma do osób homoseksualnych ludzkie podejście (kilka dni przed wybuchem sprawy ks. Charamsy Franciszek przyjął na prywatnej audiencji parę gejów, z których jeden jest jego byłym uczniem).

Ujawnienie było dobrze przygotowane i przejdzie wskutek rozgłosu do duszpasterskiej i obyczajowej historii Kościoła. Zwłaszcza że jego kreator i bohater należał do watykańskiego establishmentu. I to Kongregacji Nauki Wiary, strzegącej katolickiej ortodoksji w Kościele. Czy można jednak księdzu robić zarzut z tego, że zadbał o to, by jego sprawa przebiła się na czołówki mediów? I że połączył ją z rozpoczynającym się właśnie w Watykanie biskupim synodem o rodzinie? Przecież niedawno temat stosunku Kościoła do osób homoseksualnych pojawił się już na synodzie i został utrącony.

Kto jak nie gej, ksią...