POLITYKA

Wtorek, 25 czerwca 2019

Polityka - nr 19 (3058) z dnia 2016-05-04; s. 68-69

Nauka

Paweł Walewski

Co można przynieść w zębach

O higienę jamy ustnej trzeba dbać nie tylko ze względów estetycznych. Zadziwiające, jak bardzo uzależniony od niej jest stan naszego organizmu.

Polacy mniej palą, zdrowiej się odżywiają. Nawet zażywanie ruchu zaczęło być w modzie. Wszystkie te zmiany to m.in. efekt wielu lat promocji zdrowego trybu życia, ale jej wielki orędownik prof. Witold Zatoński dodaje: – Demokracja jest po prostu zdrowsza. Wykształceni Polacy, coraz lepiej poznający życie w innych krajach, dostrzegli za granicą, jak o siebie dbać i że warto to robić.

Do jednej rzeczy nie można nas przekonać: do właściwej higieny jamy ustnej. Pod tym względem sytuacja jest niemal identyczna jak w czasie, gdy żegnaliśmy się z socjalizmem 26 lat temu. Powtarzane co pewien czas badania sondażowe nie zmieniają się od lat: 3,8 mln Polaków nie myje regularnie zębów, 800 tys. nie ma nawet własnej szczoteczki, zużywamy na głowę 3,5 tubki pasty rocznie, a co 20. obywatel nie korzysta z niej wcale.

O czym to świadczy? Przecież dane te dotyczą w większości dorosłych, którzy mieli w szkołach dostęp do stomatologów (wyprowadziły ich stamtąd kasy chorych dopiero w 1999 r.). Miał więc kto nas uczyć właściwych nawykó...