POLITYKA

Czwartek, 21 lutego 2019

Polityka - nr 41 (2928) z dnia 2013-10-09; s. 17-19

Rozmowa Polityki

Janina Paradowska

Co PiS może, co Tusk musi

Eurodeputowany Michał Kamiński o referendum w Warszawie, taktykach spin doktorów i szansach Gowina

Janina Paradowska: – Niewiele ponad rok temu wydał pan książkę, której tytuł brzmiał zdecydowanie – „Koniec PiS-u”. I co teraz? Przygotowuje pan nową pod hasłem: przepraszam, pomyliłem się?
Michał Kamiński: – Nadal podtrzymuję swoją tezę, że Prawo i Sprawiedliwość skończyło się jako partia realnego sporu o władzę w Polsce. I niewiele wskazuje na to, bym się mylił. Prowadzenie przez PiS w sondażach, co wywołuje nastrój triumfalizmu w tej partii, bierze się przede wszystkim z dużego spadku notowań Platformy. W 2011 r. na PiS zagłosowało trochę ponad 29 proc. wyborców, dziś w sondażach partia ta ma 30–31 proc. poparcia, co w zestawieniu z PO, która spadła na 25–26 proc., tworzy przewagę, ale do realnej władzy droga jest daleka, tym bardziej że wcale nie zmieniła się zdolność czy raczej niezdolność koalicyjna tej partii.

Czyli nadal szklany sufit, mimo tylu zabiegów o nowego, bardziej centrowego wyborcę?
Wydaje się, że spin doktorzy PiS dobrze rozeznali problem tego ugrupowania. Jeśli prześledzimy ich strategię w&...

Michał Kamiński (ur. w 1972 r. w Warszawie); jako 18-latek zakładał ZChN, asystent szefa partii Wiesława Chrzanowskiego; poseł na Sejm: III kadencji z ramienia ZChN, IV – z ramienia PiS. W PiS jeden z najbliższych współpracowników Jarosława Kaczyńskiego. Wraz z Adamem Bielanem stworzył duet spin doktorów, odpowiedzialnych za zwycięskie dla PiS kampanie prezydencką i parlamentarną 2005 r. W latach 2004–07 i od 2009 r. poseł do Parlamentu Europejskiego z listy PiS. Odszedł z partii jesienią 2010 r.