POLITYKA

Czwartek, 22 sierpnia 2019

Polityka - nr 6 (6) z dnia 2016-06-15; Pomocnik Historyczny. Dzieje Turków; s. 3

Jerzy BaczyńskiLeszek Będkowski

Co z tą Turcją

Na naszych oczach Turcja wyrosła na mocarstwo – migracyjne. Wykorzystując swoje geograficzne położenie na szlakach uchodźczych, wymusza kolejne bonusy i ustępstwa na sąsiadach obawiających się setek tysięcy obcych. Państwo, które jeszcze 10 lat temu jak niechciany petent dobijało się do Unii Europejskiej, dziś dyktuje jej warunki. A rządzący krajem coraz twardszą ręką prezydent Recep Tayyip Erdoğan staje się najpotężniejszym politykiem regionu, a może i Europy?

A jeszcze tak niedawno w marzeniach wielu zachodnich liberałów Turcja – po sukcesach wyborczych Partii Sprawiedliwości i Rozwoju – miała być wzorem dla sąsiadującego z nią świata arabskiego i przykładem udanego małżeństwa demokracji ze zreformowanym islamem. Dzisiejsza Turcja takiego kraju nie przypomina. A przecież pozostaje bramą między Wschodem i Zachodem, Europą i Orientem. Nie jest obojętne, czy będzie to – pod względem cywilizacyjnym – brama otwarta czy zatrzaśnięta. Istotne w tym względzie będzie to, do jakiej tradycji odwoła się nie tylko 75 mln obywateli Turcji, ale ponad 200&...