POLITYKA

Poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Polityka - nr 21 (2706) z dnia 2009-05-23; s. 11

Flesz. Ludzie i wydarzenia

Adam Szostkiewicz

Co zapamiętamy z tej pielgrzymki

Jak na sędziwego miłośnika myśli, Benedykt XVI dzielnie stawił czoło wyzwaniom klimatu i pogmatwanej polityki podczas swej pielgrzymki do Ziemi Świętej, a po laicku mówiąc wizyty oficjalnej w Jordanii, Izraelu, Autonomii Palestyńskiej. To trzecia w najnowszej historii podróż głowy Kościoła rzymskiego w ten rejon Bliskiego Wschodu. Mało kto pamięta jednak wizytę Pawła VI w 1964 r. Była przełomowa i udana, ale nie było jeszcze globalnych telewizji i ów sukces Pawła VI pamiętają dziś głównie historycy Kościoła. Co innego wyprawa Jana Pawła II w jubileuszowym roku dwutysiąclecia chrześcijaństwa. Papież, też przecież u końca życia, zostawił po sobie trwałe wizualne znaki: łzy w Sali Pamięci Instytutu Yad Vashem, zwitek z modlitwą w szczelinie Zachodniej Ściany. Prosty, ekspresyjny komunikat, jak ważne i ścisłe są związki chrześcijaństwa z judaizmem.

Wizyta Benedykta takiego symbolicznego spadku raczej nie zostawi. Dla chrześcijan i żydów odwiedziny w ...