POLITYKA

Czwartek, 21 lutego 2019

Polityka - nr 22 (3011) z dnia 2015-05-27; s. 10-12

Temat tygodnia

Mariusz JanickiWiesław Władyka

Co zmienia Duda

Zwycięstwo Andrzeja Dudy pokazało, że wielu wyborców wierzy w politykę chwili, tu i teraz. Bez pamięci o przeszłości i niepokoju o przyszłość. Kluczem okazała się „zmiana”. Choćby na PiS. To jest społeczny fakt, który zupełnie zaskoczył obóz władzy.

Wydarzyła się jedna z największych politycznych sensacji 25-lecia: zwycięstwo osiągnął kandydat jeszcze kilka miesięcy temu szerzej nieznany i przez długi czas lekceważony. Przegrał prezydent cieszący się przed kampanią olbrzymim społecznym zaufaniem, sprawujący swój urząd w aprobowany przez społeczeństwo sposób. Chęć ukarania Platformy okazała się jednak silniejsza od obawy przed radykalizmem PiS. I to uderzyło w Komorowskiego, bo był pierwszy pod ręką. Odchodzący prezydent wygrał w dziewięciu województwach, a Duda w siedmiu, ale determinacja zwolenników kandydata PiS była znacznie mocniejsza. Po raz pierwszy od wielu lat większa frekwencja nie sprzyjała już w oczywisty sposób obozowi Platformy. To jeden z wielu mitów, który upadł w tych wyborach.

Ale też kampania Komorowskiego była fatalna, nie umiała zatrzymać pędzącego spadku notowań prezydenta, nie potrafiła przebić się do wyborców z przekonującym i przemawiającym do wyobraźni Polaków przekazem, jakimś spektakularnym hasłem czy emocją. Niby próbowano przeciwstawiać radykalizm racjonalizmowi, wprowadzić na scenę takie wartości, jak bezpieczeństwo, zgoda czy wolność, ...