POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 7 (2542) z dnia 2006-02-18; Polityka. Pomocnik Historyczny; s. 34-39

Z dziejów ubioru

Agnieszka Niezgoda

Coco Chanel

Luksusowe ubóstwo ...i Gabrielle uprościła modę

To opowieść o obyczaju, polityce i sztuce. O władzy i erotyce. O społecznym teatrze. Swoim kostiumem Chanel wyzwoliła kobietę z wielowiekowej tradycji i namalowała ją współcześnie. Zmarła 35 lat temu. Na krótko przed fenomenem Coco historia mody narodziła się jako samodzielna gałąź nauki. Chanel napisała jeden z jej najważniejszych rozdziałów.

Człowiek potrzebuje miłości i luksusu, powiadała Gabrielle Chanel, która wychowywała się w sierocińcu i w biedzie. Ojciec, handlarz jarmarczny oraz hulaka, po śmierci żony oddał trzy córki do przytułku sióstr w Obazine. Tam Gabrielle wzrastała w zakonnej surowości i minimalistycznej estetyce (czerń i biel, barwy habitu, to dziś kolory logo Chanel).

Oddelegowana przez zakonnice w 1902 r. wraz z siostrą do pracy w sklepie z wyprawkami ślubnymi oraz dodatkami dla niemowląt Pod Najświętszą Panienką z hukiem stamtąd wyleciała, gdy do sióstr dotarły wieści, iż wieczory spędza w towarzystwie oficerów w kawiarni Rotonde (bo rzecz działa się w Moulins, mieście garnizonowym) i że tam śpiewa. Utwory „Ko Ko Ri Ko” i „Czy kto widział Coco na Trocadero?”, o zgubionym piesku, zrodziły pseudonim Coco – tak bowiem publiczność wywoływała Gabrielle na scenę.

Latem 2005 r. w Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku zorganizowano wystawę „...

Autorka jest dziennikarką „Polityki”.