POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 29 (2410) z dnia 2003-07-19; s. 94

Fusy plusy i minusy

Coś z życia

Lewy sierpowy
O niezwykłym zdarzeniu doniósł „Przegląd Koniński”. Oto do jednej z tamtejszych szkół podstawowych przyszedł dziadek z wnuczkiem, by edukować jednego z uczniów, który wcześniej dokuczał wnusiowi. Tuż przed lekcjami dziadek złapał chuligana i mocno go trzymając kazał wnusiowi bić kolegę ile sił. Krewkim dziadkiem okazał się radny Zdzisław Strzech, który wezwany na rozmowę z dyrektorem szkoły nie dostrzegł w swoim zachowaniu niczego niezwykłego. Zaznaczył tylko, że ma inną koncepcję pracy z młodzieżą, a metody wychowawcze stosowane w szkole jemu się nie podobają. O ogólnym rozchwianiu emocjonalnym dziadka może świadczyć też fakt, że, jako radny od dwóch kadencji, podczas pierwszej reprezentował prawicę, a obecnie lewicę. Poza tym, chociaż podjął się trudnej pracy edukacyjnej, sam (zresztą jako jedyny z konińskich radnych) ma skończoną zaledwie podstawówkę.

Wojna światów
W artykule „Obcy gwałcą” czasopismo „Wróżka” donosi: „Kosmici nie muszą przeprowadzać inwazji na Ziemię. Oni już od dawna tu są, a&...