POLITYKA

Wtorek, 23 października 2018

Polityka - nr 36 (2873) z dnia 2012-09-05; s. 26-29

Kraj

Joanna PodgórskaIwona Kochanowska  [współpr.]

Cuda, cuda ogłaszają

Uzdrawiające źródełka, płaczące figury, cuda, renesans kultu relikwii – magiczna, ludowa pobożność zawsze była silna w polskim katolicyzmie. Dziś coraz mocniej wspiera ją oficjalny Kościół. Skutki uboczne laicyzacji?

Weź tego Janka, weź to białe, zabierz go, śmierdzi” – wyje demon, gdy egzorcysta ks. Maciej Gutmajer przepędza go skarpetką Jana Pawła II. Ksiądz wyjaśnia, że to świętość demonowi śmierdzi. Podobno papieska skarpetka była skuteczna przy egzorcyzmach jeszcze przed beatyfikacją. Teraz stała się relikwią. Jak setki związanych z Janem Pawłem rzeczy: buty, fragmenty szat, prześcieradeł, paciorki różańca. A przede wszystkim krew i włosy, czyli relikwie I stopnia. Jest jeszcze ukruszony ząb, którego dysponentem jest kard. Stanisław Dziwisz.

Krew, szaty i włosy

Można powiedzieć, że Polska skropiona jest krwią Jana Pawła II. To krew, którą lekarze pobrali do badań przed zabiegiem tracheotomii w ostatnich dniach życia papieża. Kard. Dziwisz, który otrzymał ją w dwóch ampułkach, opisuje, że jest to „płynna, w kolorze czerwonym, żywa krew Ojca Świętego”.

Takie relikwie ma już kilkadziesiąt parafii w Polsce. Są w Licheniu, Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie, kaplicy św. Kingi w Wieliczce, we ...