POLITYKA

Niedziela, 18 sierpnia 2019

Polityka - nr 15 (15) z dnia 2018-10-30; Pomocnik Historyczny. 7-2018. Biografie. Lotnicy Polskich Sił Powietrznych na Zachodzie; s. 94-95

Detale

Robert Gretzyngier

Cudem ocaleli

Na spadochronie, w łodzi, za linią wroga – jak ratowano życie.

Klub Gąsienicy. Podstawowym sprzętem ratunkowym lotnika znanym już od czasów I wojny był spadochron. Podczas II wojny w lotnictwie brytyjskim, a więc i w jednostkach Polskich Sił Powietrznych (PSP), stosowano spadochrony firmy Irvin. Jeszcze przed wojną założyła ona Caterpillar Club (Klub Gąsienicy), nawiązujący nazwą i emblematem do jedwabników, jako że czasze spadochronów szyto z jedwabnego płótna. Jego członkami stawali się lotnicy, którzy ocalili życie dzięki spadochronowi Irvin, a ich odznaką stała się złota gąsienica z rubinowym okiem. Według szacunkowych danych w ciągu całej wojny skokiem spadochronowym uratowało się ponad 300 polskich lotników. Rekordzistą był por. pil. Czesław Tarkowski, który pisał: „Należę do tzw. Caterpillar Club – klubu gąsienicy – i tak, jak jest mi wiadomo, mam rekord wysokości skoku, to jest 25 000 stóp. Z tej bowiem wysokości trudno jest skakać ze względu na brak tlenu”.

Klub Złotej Rybki. Działania nad akwenami niosły ryzyko wodowania. Dlatego wszystkie samoloty były wyposażone w jedno- i wieloosobowe nadmuchiwane pontony ratunkowe (tzw. dinghy), a ...