POLITYKA

środa, 24 lipca 2019

Polityka - nr 28 (2358) z dnia 2002-07-13; s. 14

Cytaty

Cytaty

Rozszerzenie Unii Europejskiej o 10 nowych państw oznacza także wzrost liczby używanych w niej języków z 11 do 21, a liczbę kombinacji tłumaczeń z każdego unijnego języka na każdy inny zwiększy do niewyobrażalnych 420. Badania profesorów Ginsburga i Szlomo Webera mają wspomóc dyskusję, jak rozbroić tę bombę językową. Otóż ustalili oni, że w dzisiejszej Unii 208 mln obywateli jest w stanie porozumieć się po angielsku (wskazuje ten język jako swój pierwszy, drugi lub trzeci), 127 mln posługuje się francuskim, 118 mln niemieckim, 65 – włoskim, 56 – hiszpańskim, a 24 mln holenderskim. Gdyby zatem Unia przeszła wyłącznie na angielski, pozbawiłoby to możliwości komunikacji 45 proc. mieszkańców Unii: tylko 20 proc. Szwedów, ale też 58 proc. Francuzów i 65 proc. Portugalczyków. Gdyby dorzucić do listy francuski – tylko 30 proc. Europejczyków nie byłoby się w stanie porozumieć ze sobą, a gdyby dodać jeszcze niemiecki – tylko 18 proc. Wejście nowych państw członkowskich skomplikuje ten obraz, bowiem jako drugi język obcy wybierają one zdecydowanie niemiecki, który w tej sytuacji bez trudu wyprzedziłby pod względem ważności język francuski.

...