POLITYKA

środa, 22 maja 2019

Polityka - nr 21 (2706) z dnia 2009-05-23; s. 81-83

Świat

Jędrzej Winiecki

Czar sztandaru

Nasi nowi sojusznicy, Albańczycy, liczą, że wejście do NATO odczaruje poplątane losy ich kraju.

Jeśli ktoś w Albanii stracił na wejściu do NATO, to sprzedawcy zabawek. W albańskim przekonaniu – a trudno w Europie o naród bardziej przesądny – nic tak nie chroni nowo powstającego budynku jak pluszowe misie, lalki czy podobne do strachów na wróble kukły (a także podkowy, główki czosnku, pęczki cebuli i baranie rogi). Zaczepia się takiego misia, lalkę czy rogi jak u nas wiechę i można spać spokojnie, bo złe duchy nie wprowadzą się do niezamieszkanego jeszcze domu ani nikt żyjący nie zdoła rzucić nań klątwy.

Jednak ostatnio misie i spółka zostały wyparte przez potężniejszy talizman. W kwietniu, po przystąpieniu Albanii do Sojuszu Północnoatlantyckiego, nad placami budów załopotały natowskie sztandary. Błękitno-białe flagi zatknięto na konstrukcjach wznoszonych na prowincji i w stolicy, na przyszłych domach jednorodzinnych i zwykłych blokach, hotelach, restauracjach, stacjach benzynowych, oborach i chlewach. Umieszczono je nawet na budkach, gdzie chronią się przed deszczem robotnicy pracujący przy największej inwestycji ...

Oto Albania

Ludność: 3,6 mln (95 proc. Albańczycy, 3 proc. Grecy, a także Wołosi, Romowie, Serbowie, Macedończycy, Bułgarzy)

Powierzchnia: 28,7 tys. km kw.

PKB per capita (prognoza) : 4,1 tys. dol.

Wzrost gospodarczy: 6 proc.

Wielkość armii: według planu 14 tys. żołnierzy do 2010 r.

Wydatki wojskowe: 2,01 proc. PKB

Długość linii kolejowych: 447 km

Liczba telefonów komórkowych: 2,3 mln

Źródło: MFW, The World Factbook, dane na 2008 r.