POLITYKA

Wtorek, 18 czerwca 2019

Polityka - nr 14 (2446) z dnia 2004-04-03; s. 93

Społeczeństwo / Obyczaje / Może Afro-Polacy?

Paweł Kamiński

Czarno na białym

Czarnoskórzy przybysze do Polski jednoznacznie opowiadają się przeciw używaniu słowa Murzyn. Językoznawcy twierdzą, że jest ono neutralne, a w ustach rasisty każde zabrzmi obraźliwie.

Na forum internetowego pisma wolontariuszy „Pomagamy” rozgorzała ostatnio dyskusja. Młodzi Polacy sprzeczali się między sobą, do dyskusji dołączyli studenci z Afryki. Ci ostatni nie mieli wątpliwości. Jean D. Diatta napisał: „Murzyn to niewolnicze określenie!”. Odpowiedział mu Ziomek: „Nie chcesz mieć takich problemów, to żyj między takimi samymi jak Ty”.

Murzyn, jak czytamy w „Etymologicznym słowniku języka polskiego” Andrzeja Bańkowskiego, pojawił się w języku polskim w XIV-wiecznych psałterzach jako przekład z łacińskiego Aethiops (gr. Aitiops), znacząc tyle co ciemnolicy. Jego językowymi krewnymi są m.in. Maur, chmura. Pierwsze wizerunki owego ciemnolicego dotarły do Polski jako uosobienie jednego z trzech króli, niedługo potem czarna skóra została przypisana innej biblijnej postaci – diabłu.

Dziś na nauczenie się języka polskiego potrzeba dużo czasu, niewiele zaś, żeby zrozumieć, że w Polsce jest się Murzynem. Papa Samba Ndiaye, Senegalczyk mieszkający od 13 lat w Polsce, prowadzi razem żoną – rodowitą Polką – Centrum Kultury i Sztuki Afrykańskiej w&...