POLITYKA

Czwartek, 23 maja 2019

Polityka - nr 3 (3194) z dnia 2019-01-16; s. 89

Felietony / Tym

Stanisław Tym

Czarny budyń

Śnieg biało-czerwony, można powiedzieć w barwach narodowych. To, co rząd nazywa walką z afrykańskim pomorem świń, jest po prostu bezmyślną jatką. O skutecznej dezynfekcji nie ma co śnić, bo to żmudna i kłopotliwa dłubanina, no i koszty. Gołe ręce myśliwych ładują więc martwe zwierzęta na przyczepy, krew skapuje, psy po niej biegają, jeżdżą po niej samochody. Buty licznych uczestników też są poplamione. À propos, w gwarze myśliwych polowanie nazywa się pozyskiwaniem. Tym razem pozyskiwanie – nowych terenów epidemii – należy do wirusa ASF. Jeżeli może go przenieść kleszcz, to co tu mówić o sznurowadle przy bucie myśliwego. Swoją drogą ciekawe, co się dzieje z zastrzelonymi dzikami, jak są utylizowane, bo o tym się nie mówi. Optymistyczne przypuszczenia pozwalam sobie pozostawić naiwnym.

Myślenie ma kolosalną przyszłość – śpiewaliśmy ponad 60 lat temu w Studenckim Teatrze Satyryków. Dziś bezmyślność ma kolosalną przyszłość i nikt o tym nie śpiewa, bo to jest nasza codzienność. Patrzę na dumnego z siebie ministra Błaszczaka ...