POLITYKA

środa, 24 kwietnia 2019

Polityka - nr 31 (3020) z dnia 2015-07-29; s. 34-36

Rozmowy Żakowskiego

Jacek Żakowski

Czas horroru

Prof. Przemysław Czapliński, krytyk literacki, o tym, jak literatura odpowiada na polskie przemiany ostatnich 30 lat i co możemy z niej wyczytać o naszym społeczeństwie

Jacek Żakowski: – Czy Polacy zwariowali?
Przemysław Czapliński: – Na pewno nie!

To co tu się dzieje?
Myślę, że to jest skumulowana reakcja na dziesiątki lat niekomunikowania się władzy ze społeczeństwem.

Wina władzy?
Rezultat kultury. Nie przypadkiem najważniejsze teksty polskiej literatury mają monologowy charakter. Od szlacheckiej sylwy poczynając, przez wielkie monologi romantyków, po „Transatlantyk” Gombrowicza. W domu, w szkole, w kościele wciąż jesteśmy słuchaczami. Nikt nie czeka na naszą odpowiedź. A my bez końca czekamy, aż będziemy mogli wszystko z siebie wyrzucić. I nie jesteśmy ciekawi odpowiedzi. Najsłabszą częścią polskiej kultury jest kultura słuchania innych.

Czyli wina kultury?
Przeciw której ludzie się buntują, próbując stworzyć nowe środki porozumienia.

Bunt głuchych przeciw powszechnej głuchocie?
Szukanie pomysłów, co zrobić, żebyśmy zaczęli się słyszeć. Od 30 lat widać, jak literatura nam je podsuwa.

Zapowiadając to wielkie pęknięcie?
Nie na tyle, żebym się go ...