POLITYKA

Poniedziałek, 22 lipca 2019

Polityka - nr 12 (2950) z dnia 2014-03-19; s. 10

Ludzie i wydarzenia / Świat. Komentarz

Łukasz Wójcik

Czas Moskwy

Zaskoczenia nie było. W referendum mieszkańcy Krymu niemal jednogłośnie opowiedzieli się za przyłączeniem półwyspu do Rosji. Już dzień później nieuznawany przez Kijów krymski parlament oficjalnie poprosił Moskwę o aneksję. Władze w Symferopolu poczuły się na tyle wszechmocne, że nie tylko z nazwy Republika Autonomiczna Krymu wyrzuciły drugi człon (być może proroczo), ale również uznały rubla za pełnoprawną walutę na półwyspie. Pchnęły też Krym ku przyszłości, postanawiając, że 30 marca wskazówki zegarów przeskoczą o dwie godziny do przodu, w związku ze zmianą strefy czasowej z ukraińskiej na moskiewską.

Tego samego dnia rosyjska Duma zajęła się „przystosowaniem prawa do realiów”, jak to określił jeden z deputowanych. Na podstawie dotychczasowych przepisów Rosja nie mogłaby włączyć do swojego terytorium nowego obszaru bez zgody państwa, od którego to terytorium się odłączyło. Nowe rozwiązanie dopuszcza taką możliwość, jeśli spełniony zostanie jeden z trzech warunków: poprzedni „właściciel” nie wypełnia już swoich funkcji państwowych, mieszkańcy w referendum opowiedzą ...