POLITYKA

Poniedziałek, 27 maja 2019

Polityka - nr 2 (3093) z dnia 2017-01-11; s. 90-92

Ludzie i style

Mariusz Herma

Czas na głos

Długo pisaliśmy do nich na klawiaturach. Potem dotykaliśmy je w ekrany. Teraz zaczynamy z komputerami rozmawiać – i w nowym roku będziemy to robić coraz częściej.

Wyłącz budzik. Włącz światło. Jaka dziś pogoda? O której i gdzie mam spotkanie? Znajdź dobrą restaurację w tamtej okolicy. Zarezerwuj stolik. Nawiguj do celu. Pokaż korki. Poszukaj stacji benzynowej. Znajdź parking. Wycisz powiadomienia. Wyślij SMS. Włącz ogrzewanie. Zagraj coś jazzowego. Co to za utwór? Zadzwoń do mamy. Włącz mi „Star Treka” tu, gdzie ostatnio przerwałem. Wyłącz film. Ustaw budzik na siódmą. Dobranoc.

Akurat miłośników serii „Star Trek” nie zdziwi lista komend, które rozumie i realizuje nowy gadżet o nazwie Google Home. Pasażerowie statku Enterprise w każdej chwili mogli przecież spytać komputer o cokolwiek i natychmiast otrzymać pomoc. Podobnie nabywcy niepozornego głośnika w kształcie ni to cylindra, ni to małej wazy na kwiatki. Pod wdzięczną obudową kryje się komputer podłączony jednocześnie do internetu i naszego domu. Pozwala wyszukiwać informacje w sieci na wzór tradycyjnych wyszukiwarek. Ale na wiele pytań odpowiada od razu. Jaka jest odległość Księżyca od Ziemi? Pogodny kobiecy głos odpowiada bez wahania: 384 400 km. ...