POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 6 (2894) z dnia 2013-02-06; s. 45-47

Świat

Agnieszka MazurczykTomasz Walat  [współpr.]

Czekając na tron

Po trzech dekadach panowania 75-letnia królowa Holandii Beatrycze ogłosiła abdykację na rzecz swego syna. Ale to wyjątek, bo pozostali podstarzali monarchowie Europy ani myślą o emeryturze.

Nie ustępuję dlatego, że obowiązki związane z panowaniem są dla mnie za ciężkie, ale z powodu przekonania, że odpowiedzialność za nasz kraj powinna już przejść w ręce następnego pokolenia” – powiedziała królowa Beatrycze w telewizyjnym oświadczeniu. To novum na skalę europejską – w większości wiekowi już monarchowie ze Starego Kontynentu kurczowo trzymają się tronu, co wpędza w zrozumiałą frustrację nie tylko niemłodych już następców tronu, ale również poddanych. W czasach kolejnych rewolucji technologicznych i obyczajowych 30, 40 czy nawet 50 lat z tym samym monarchą to wieczność.

Myślę, że przyszedł czas na zmianę. Mimo że Beatrycze była bardzo dobrą królową, 75 urodziny to dobry moment, żeby dopuścić do władzy młodsze pokolenie i podzielić się obowiązkami. I chociaż będzie mi jej brakowało, zmiana była potrzebna – przekonuje Hans Kluin, holenderski menedżer pracujący w jednym z międzynarodowych banków. Ostatnia dekada była dla królowej Beatrycze wyjątkowo trudna; najpierw w 2002 r. zmarł jej mąż Claus, ...