POLITYKA

Wtorek, 23 lipca 2019

Polityka - nr 37 (2671) z dnia 2008-09-13; Polityka. Sztuka Życia; s. 26-29

Życiorys. Stańko

Marcin Kołodziejczyk

Człowiek z trąbką

Nie lubię być niewolnikiem. Miałem dużo nałogów do rzucania, rozłożyłem to w czasie, mówi Tomasz Stańko.

W maju 2008 r. gra w Australii – w Melbourne i Canberze. Potem leci prosto do Nowego Jorku. W Museum of Modern Art przy ulicy Pięćdziesiątej Trzeciej Zachodniej robią wystawę o muzyce jazzowej w filmie. Duża rzecz – projekcje, dyskusje, koncerty na żywo – grają największe jazzowe nazwiska świata. Musieli mieć Stańkę. Jego płyty to „podstawowy punkt odniesienia we współczesnym europejskim jazzie” – napisał recenzent „New York Timesa”. Człowiek z trąbką spaceruje wąwozami Manhattanu w nieustającym zgiełku wytwarzanym przez ludzi i maszyny. To miasto jest jak jazzowa improwizacja. Melodia i rytm, liryka i panika jednocześnie. Stańko szuka miejsca dla siebie. Ogląda apartamenty wystawione na sprzedaż. Kocham tego diabła! – mówi córce przez telefon, ma na myśli Nowy Jork.

W czerwcu wpada na kilka dni do domu w Warszawie. Następnie Europa Zachodnia. Chodzi mu po głowie nowy projekt ze Skandynawami, nazywa się to Nordic Quintet. W lipcu Tomasz Stańko skończył 66 lat.

Czy jest tu mój syn?

Musiał to być ...

Tomasz Stańko, 66 lat, polski trębacz jazzowy.  Karierę zaczynał jako dwudziestolatek w zespole Jazz Darings. Później dołączył do kwintetu Krzysztofa Komedy, jego trąbkę słychać na legendarnym albumie „Astigmatic”. Od końca lat 60., gdy powstał Tomasz Stańko Quintet, firmuje swoje dokonania własnym nazwiskiem. Wydał kilkadziesiąt płyt. Wielokrotnie zwyciężał w ankiecie tygodnika „Jazz Forum” w kategoriach muzyk roku, kompozytor roku, album roku i trębacz roku. W 2004 r. został odznaczony Orderem Orła Białego. Obecnie wydaje płyty w kultowej monachijskiej wytwórni ECM, ostatnio w 2006 r. album „Lontano”. Charakterystyczny dźwięk jego trąbki rozpoznają jazzfani na całym świecie.