POLITYKA

Poniedziałek, 27 maja 2019

Polityka - nr 51 (3090) z dnia 2016-12-14; s. 12

Ludzie i wydarzenia / Świat

Czołgistki pod ostrzałem

Izraelki mogą już zajmować w armii 92 proc. stanowisk – i chcą więcej.

Dowództwo Izraelskich Sił Zbrojnych poinformowało w Knesecie ustami gen. Erana Shaniego, że chce zezwolić kobietom na służbę jako załogantki czołgów. Czym wywołało całkiem potężną debatę. Niby trend jest jednoznaczny: kobiety mogą już zajmować w armii 92 proc. stanowisk, w tym w marynarce i lotnictwie. A w ciągu ostatniej dekady ich udział w wojsku wzrósł czterokrotnie. Myśli się też o wydłużeniu służby wojskowej kobiet do 28 miesięcy, a w perspektywie o zrównaniu okresu służby obu płci. Brygady czołgów byłyby więc kolejnym przyczółkiem równości szans.

Najżywiej zareagował na ten pomysł Rabinat Armii, przestrzegając, że w takich mieszanych jednostkach nie będą mogli podejmować służby skierowani do wojska studenci szkół religijnych. Zresztą z Rabinatem, na tle kompetencji, iskrzy mniej więcej od dwóch lat, czyli od wprowadzenia zasady, że noszenie brody w armii wymaga każdorazowej akceptacji przełożonego. Ale i w świeckich krę...