POLITYKA

Niedziela, 19 maja 2019

Polityka - nr 50 (2584) z dnia 2006-12-16; Polityka. Niezbędnik Inteligenta; s. 24-29

Społeczeństwo. Czy wolność ma granice

Jacek Żakowski

Cztery fronty wolności

Jeszcze niedawno marsz ku wolności wydawał się nie do zatrzymania. We wschodniej Europie, południowej Afryce, posowieckiej Azji kolejne kraje wybijały się na wolność polityczną i ekonomiczną. W Ameryce i Europie Zachodniej mniejszości zdobywały kolejne prawa i wolności. Światowa gospodarka łączyła się ogniwami układów gwarantujących wolności gospodarcze. Gdy jednak XXI w. się rozpoczął, marsz wolności został zatrzymany nie tylko politycznie, ale też intelektualnie. Co się stało? Czyżby wolność osiągnęła granice, po których przekroczeniu przestaje być darem, a staje się ciężarem?

Dziś w Europie i Ameryce nabiera siły populizm prawicowy. W Ameryce Łacińskiej do władzy doszli lewicowi populiści. W krajach posowieckich mniej lub bardziej jawnie wraca dyktatura, coraz mniejszą wagę przywiązująca do zachowania pozorów wolności i demokracji. W świecie islamskim rozwija się fundamentalizm odsuwający żywe jeszcze niedawno nadzieje na szybką demokratyzację. Na wschód od słynnej linii Huntingtona, dzielącej chrześcijaństwo zachodnie od wschodniego, młode demokracje wybierają bezpieczeństwo przed wolnością. Na zachód od tej linii, w starych demokracjach, radykalnie rozbudowuje się systemy kontroli i nadzoru, istotnie ograniczając m.in. prawo do prywatności i swobodę poruszania się, zarazem ograniczając zabezpieczenia socjalne, co pozbawia kolejne grupy obywateli licznych sposobności życiowych.

Zmiana dotyczy nie tylko wolności osobistych, politycznych i obywatelskich. Zatrzymał się lub radykalnie zwolnił także imponujący pochód wolności gospodarczych. Coraz więcej społeczeństw i rządów ewoluuje ku wyklętej w drugiej połowie XX w. wizji gospodarki jako gry o sumie de facto zerowej, ...