POLITYKA

Poniedziałek, 20 maja 2019

Polityka - nr 1 (1) z dnia 2012-02-01; Niezbędnik Inteligenta Plus [06]. Trzęsienie kapitalizmu, czyli jak zaczął się kryzys i czym się skończy; s. 87-90

Trzęsienie kapitalizmu. Społeczeństwa w kryzysie

Ewa Winnicka

Cztery pory oburzenia

Anarchiści i bezrobotni, studenci i bankruci, młodzi i starzy – na całym świecie tłumy ludzi demonstrowały w 2011 r. przeciwko cięciom budżetowym i wszechwładzy pieniądza. Co wyniknie z tego oburzenia?

Hasła dostarczył Oburzonym Stéphane Hessel, poeta i dyplomata, dawniej partyzant i więzień Buchenwaldu. Cieniutka broszurka „Oburzcie się”, którą w 2010 r. wydał nieśmiało w 6 tys. egzemplarzy, rozeszła się w 4 mln i 20 językach. Wzywała społeczeństwo, na początek francuskie, do niezgody na przepaść między biednymi i bogatymi, kolorowymi i białymi, wskazywała na konieczność walki o prawa pracownicze, piętnowała bierność i pokorę, mówiła o pokojowej rewolucji.

Ale na podatny grunt trafiła nie w Paryżu, tylko w Madrycie, kiedy w maju 2011 r. pod presją unijną rząd zapowiedział redukcję płac w strefie budżetowej o 5 proc. Hiszpanie się wściekli. Już od wielu miesięcy z trudem znosili galopujące bezrobocie, koniec łatwych kredytów i spadek stopy życiowej. 15 maja związki zawodowe zorganizowały demonstrację równocześnie w 60 miastach, a jej liczebność, zgromadzone poparcie i siła przerosły wszelkie oczekiwania.

Do pracowników budżetówki dołączyli emeryci, młodzi, anarchiści, pracownicy uniwersyteccy oraz obywatele nazywani perro flauta, lekkoduchy, którzy z psem u nogi zarabiają na życie ...