POLITYKA

Niedziela, 21 kwietnia 2019

Polityka - nr 12 (2900) z dnia 2013-03-20; s. 8

Ludzie i wydarzenia / Świat

Adam Krzemiński

Czy Angela to Aniela?

Wiadomość o polskich korzeniach Angeli Merkel „Süddeutsche Zeitung” opublikowała na pierwszej stronie. Dziennikarz tej monachijskiej gazety Stefan Kornelius w książce „Angela i jej świat” ujawnił, że dziadek pani kanclerz pochodził z Poznania i nazywał się Ludwik Kazimierczak. Urodził się w 1896 r. jako nieślubne dziecko Anny Kazimierczak i Ludwika Wojciechowskiego. Wychowywany był przez matkę i nosił jej nazwisko. Po traktacie wersalskim wyjechał do Niemiec, gdzie został policjantem. Jego syn, ojciec Angeli – urodzony w 1926 r. – początkowo także nazywał się Kazimierczak. Dopiero w 1930 r. to nazwisko rodzina zniemczyła na Kasner. Nie wiadomo, dlaczego dziadek Merkel wyjechał do Niemiec i na ile czuł się Polakiem, ponieważ jego wnuczka miała wprawdzie żywy kontakt z babką, ale znikomy z dziadkiem. W każdym razie rodzina Kasnerów – pewnie także pod wpływem babki – była protestancka.

To odkrycie wywołało ciekawe reakcje niemieckich internautów: „Teraz François Hollande ma nad czym sobie łamać głowę”; „A może zamienimy się z Polakami? Niech sobie wezmą Merkel? A my weźmiemy Tuska?”; „Polska jest sympatycznym sąsiadem, z otwartymi i szczerymi ludźmi jako naszymi partnerami w ...