POLITYKA

Niedziela, 26 maja 2019

Polityka - nr 41 (3030) z dnia 2015-10-07; s. 64-66

Świat

Aleksandra Lipczak

Czy Hiszpania jeszcze istnieje?

W katalońskich wyborach regionalnych wygrali zwolennicy niepodległości. Ale dziś już nie do końca wiadomo od czego.

Pochodzący z Saragossy José Ángel Carrey, który od prawie 20 lat mieszka w Barcelonie, mówi o sobie, że jest Aragończykiem: – „Jestem Hiszpanem” jakoś nie przechodzi mi przez gardło, chyba że jestem za granicą. Trudno mi o sobie tak myśleć, to zbyt abstrakcyjne.

Rebeca nawet za granicą mówi, że jest z Minorki. Chyba że rozmawia z kimś mało zorientowanym w hiszpańskiej geografii, wtedy tłumaczy, że mieszka w Barcelonie. – Nie chodzi o ideologię czy lokalny nacjonalizm – mówi. – Tak się po prostu czuję.

Urodzona w podbarcelońskiej Igualadzie Meritxell była zdezorientowana, kiedy podczas wakacji w Polsce przewodniczka zapytała ją, czy czuje się Hiszpanką czy Katalonką. – Jak mam na to odpowiedzieć jednym zdaniem? Kiedy jadę do rodziny w Andaluzji, jestem Katalonką. Kiedy rozmawiam z katalońskimi independystami, czuję się Hiszpanką. Na co dzień jestem i jedną, i drugą.

O przywiązaniu Hiszpanów do miejsc pochodzenia pisał jeden z najlepszych znawców tego kraju Gerald Brenan. Ten przyjaciel Virginii Woolf i członek Grupy Bloomsbury jako młody człowiek zamieszkał w małej ...