POLITYKA

środa, 24 lipca 2019

Polityka - nr 8 (8) z dnia 2012-06-27; Niezbędnik Inteligenta. 88 pytań do nauki; s. 10-11

Pytania zasadnicze

Marcin Rotkiewicz

Czy istnieją geny wiary w Boga?

Oto kilka hipotez o genezie religii najgoręcej dyskutowanych w ostatnich latach:

Umysłowy pasożyt. Słynny brytyjski ewolucjonista Richard Dawkins jest przekonany, że z darwinowskiego punktu widzenia religia nie ma sensu. Nie służy ani pojedynczym osobnikom, ani całym społecznościom, bo przemoc, jaką wywołuje, przynosi więcej strat niż zysków. Jak zatem wytłumaczyć jej wszechobecność? Wiara jest umysłowym wirusem, sprytnym memem. Pojęcie to ukuł przed laty sam Dawkins – mem byłby odpowiednikiem genu, potrafiącym powielać się, przeskakując z umysłu do umysłu.

„Dobór naturalny wbudował w dziecięcy mózg skłonność do wierzenia w to, co mówią rodzice i starszyzna plemienna. Takie posłuszeństwo oparte na zaufaniu sprzyja przeżyciu. Od posłuszeństwa opartego na zaufaniu blisko jednak do bezwarunkowego podporządkowania, a skutkiem tego jest podatność na zarażenie umysłowym wirusem. (...) A, co wielce prawdopodobne, dziecko, gdy dorośnie i samo dorobi się potomka, przekaże mu (lub jej) to wszystko, co samo wie – i wiadomości pożyteczne, ...