POLITYKA

Czwartek, 18 lipca 2019

Polityka - nr 15 (3206) z dnia 2019-04-10; s. 95

Felietony / Passent

Daniel Passent

Czy komunizm jest dziedziczny?

Ten temat wisiał w powietrzu. Krystyna Naszkowska (w książce „My, dzieci komunistów”) publikuje swoje rozmowy z siedmiorgiem dzieci komunistów. „Dzieci” same są już babciami i dziadkami (urodzone na ogół w latach 40., miały więc czas na refleksję nad tym, jak na ich życiu zaciążył fakt, że ich rodzice byli komunistami). Czy uważają to za błogosławieństwo, bo ich rodzice byli ideowi, prześladowani w Polsce międzywojennej i w ZSRR, czy też było to dla nich przekleństwo, stygma, ponieważ byli czynni w nieludzkim systemie?

„Nie, nie wstydziłem się. Nawet jak już stawałem się bardzo krytyczny, to równocześnie byłem przekonany, i to bardzo długo, że w jakimś sensie socjalizm jest nieuchronny, że jest wpisany w historię, wierzyłem w determinizm” – wspomina prof. Aleksander Smolar, którego ojciec był działaczem komunistycznym. „W czasach emigracji miałem poczucie, że nigdy do Polski nie wrócę. Bo – przede wszystkim – nie wierzyłem w upadek komunizmu” – mówi.

„Ty nie czujesz, że dom rodzinny jest ...