POLITYKA

Sobota, 15 grudnia 2018

Polityka - nr 38 (2470) z dnia 2004-09-18; s. 24-26

Kraj / Gazeta prawdziwych Polaków

Joanna Cieśla

Czyj jest Nasz Dziennik

O „Naszym Dzienniku” znowu stało się głośno, tym razem za sprawą rozpętanej przez niego kampanii sprzeciwu wobec pogrzebu Czesława Miłosza Na Skałce. Kto rządzi i kto pracuje w tej najbardziej tajemniczej polskiej gazecie?

Śmierć Czesława Miłosza spadła „Naszemu Dziennikowi” jak manna z nieba. Dzięki kampanii, która obrzuciła błotem zmarłego poetę, tytuł znów znalazł się w centrum uwagi. Do publikowanych niemal co numer antysemickich, antyniemieckich lub antyukraińskich tekstów, obwiniających „obcych” o wszelkie narodowe nieszczęścia, czytelnicy i krytycy dziennika zdążyli się już przyzwyczaić. Gazeta niby egzystuje na peryferiach polskich mediów, ale jest to wrażenie pozorne. Ma swoich wiernych odbiorców, a wspomaga ją szeptana opinia, która przekazuje treści z dziennika tym, którzy nie czytali. Dziennik jest punktem odniesienia, busolą dla „prawdziwych Polaków”. – Bez względu na przyczyny, redagowanie takiego kłamstwa przy sile rażenia, jaką ma „Nasz Dziennik”, to terror moralny i intelektualny – uważa Tomasz Rakowski, były redaktor naczelny gazety, dziś doktor filozofii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. – Przez pięć lat unikałem opowiadania o „Naszym Dzienniku”. Ale po tym, co zrobili z Miłoszem, zmieniłem zdanie.

Chopin w deszczu

Sił...

Z punktu widzenia „Naszego Dziennika”

• Przez pryzmat łam tego periodyka („Gazeta Wyborcza” – red.) rzeczywistość jawi się całkiem koszernie, ale czy można dziwić się, jeśli chyba najwierniejszym, choć nieformalnym ambasadorem Izraela jest redaktor naczelny Adam Michnik.
Andrzej Lewandowicz, „Rasizm w Wyborczej” 20 VIII br.

• (...) rozpowszechnia się twierdzenie, że katolicy, zwłaszcza duchowni głoszący etykę ewangeliczną, są całkowitymi kłamcami, bo skrycie uprawiają pedofilię, homoseksualizm, wielką rozpustę i wszelkie zwyrodnienia. (...) Wymownym tego przykładem jest masowe rozpowszechnianie przez „Gazetę Wyborczą” 1 czerwca br. książki Żyda włoskiego Umberto Eco pt. „Imię Róży”, gdzie jest fabuła z tezą, że zakony katolickie były siedliskami zwyrodnień seksualnych i zbrodni.
Ks. prof. Czesław S. Bartnik, „Polsko, czy już nie masz gospodarza?”

• Kim był Jacek Kuroń (...) przede wszystkim był reprezentantem, wręcz symbolem, skrajnie lewicowego, trockistowskiego, postpezetpeerowskiego środowiska. Swoje poglądy manifestował zawsze i wszędzie, nawet swoim strojem, nigdy nie zdejmując (nawet gdy był ministrem) lewackiego munduru (dżinsowe spodnie, taka koszula i kurtka).
Stanisław Krajski, „Wielbiciel rewolucji” 30 VI br.

• Poetę żegnało wiele narodów m.in. Polacy, Litwini, Rusini, Żydzi. Tych ostatnich zresztą było najwięcej.
Jan Kowalski, 31 VIII br.