POLITYKA

Poniedziałek, 21 stycznia 2019

Polityka - nr 24 (2658) z dnia 2008-06-14; s. 114-115

Polemika

Maciej Wierzyński

Czyja culpa?

Nareszcie. Czekałem dość długo, czy słowa Lecha Kaczyńskiego, że „czwarta władza jest jednym z olbrzymich problemów demokracji”, wywołają poważną reakcję. I doczekałem się. Jacek Żakowski napisał tekst „Mea culpa” (POLITYKA 20), w którym zajmuje się sprawą wcale nie do śmiechu, czyli marną jakością polskich mediów i fatalnych tego skutków dla demokracji.

Prezydent stawiając ogólnie słuszną tezę, że „dopóki obywatel nie będzie informowany prawdziwie, to w ogóle demokracja jest żartem”, poparł ją wątpliwym przykładem. Uznał bowiem, że to na skutek fałszywej informacji, pochodzącej z mediów, PiS przegrało wybory. Ten fałsz miał polegać na braku doniesień o sukcesach gospodarczych pisowskiego rządu, no i pozbawieni tej wiedzy Polacy zagłosowali na PO. Trudno zaprzeczyć, PiS nie miało dobrej prasy, ale to jednak nie z niewiedzy o sukcesach PiS, ale z wiedzy o jego błędach wziął się sukces partii Donalda Tuska. Te błędy zostały dokładnie opisane, więc nie będę do nich wracał, porozmawiajmy o problemach mediów i demokracji.

Żakowski trafnie zauważa, że czwarta władza jest problemem nie tylko w Polsce. Ja bym poszedł dalej: nie tylko w Polsce i nie tylko od dziś. Wolnej prasie, od kiedy istnieje, towarzyszą obawy o wpływ, jaki jej ekscesy wywierają na czytające społeczeństwo. A nawet więcej. Od kiedy za jeden z&...