POLITYKA

Sobota, 16 lutego 2019

Polityka - nr 33 (3173) z dnia 2018-08-14; s. 18-20

Polityka

Mariusz JanickiWiesław Władyka

Czy(m) zachwyci opozycja

Coraz częściej, także wśród zwolenników PiS, słychać opinie, że władza niepotrzebnie gra tak ostro, że kraj zmienia ustrój i oddala się od Europy. W nieznane. Ale czy opozycja jest w stanie ten niepokój politycznie wykorzystać?

Niektórzy, jeszcze niedawno zagorzali fani Jarosława Kaczyńskiego mówią publicznie, że dałoby się wprowadzić socjalne i ekonomiczne zmiany bez demontażu demokratycznego ustroju. Nawet niektórzy hierarchowie Kościoła zaczęli zgłaszać wątpliwości, doradzać rządzącym, by się co nieco zmitygowali. Jadwiga Staniszkis, Ludwik Dorn czy Ryszard Bugaj przyznali, że głosowali na Andrzeja Dudę i teraz tego żałują. Co prawda ci wnikliwi zdawałoby się analitycy polityczni okazali się mniej przewidujący od milionów zwykłych wyborców, którzy przejrzeli Dudę jeszcze na długo przed wyborami w 2015 r. i na niego nie zagłosowali. Ale pokazuje to proces pozbywania się złudzeń, który – zdaje się – nabiera przyspieszenia.

Koszty pisowskich ustrojowych „reform” nagle wydają się tak wysokie, że może już nie wystarczać 500 plus, aby je wizerunkowo zrównoważyć. Koniunktura dla PiS się pogarsza, bo protest społeczny, nawet jeśli nie daje żadnych realnych efektów, przybrał charakter oporu stałego, uporczywego, przechowującego potencjał masowej siły, która może się w sprzyjających okolicznościach ujawnić na podobieństwo ...