POLITYKA

Poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Polityka - nr 17 (2501) z dnia 2005-04-30; s. 19

Komentarze

Joanna Solska

Czynsz – sprawa polityczna

Kamienicznicy mogą podwyższać opłaty za mieszkania, ale to nie koniec kłopotów

Państwo nie ma prawa obarczać kamieniczników obowiązkiem finansowego wspierania lokatorów. Właściciele domów nie mogą wyręczać rządu ani samorządów w pomocy dla najuboższych. Taka jest wymowa werdyktu Trybunału Konstytucyjnego, który uznał, że ustawa ograniczająca wzrost czynszów do 10 proc. rocznie jest niezgodna z konstytucją. Łamie prawo własności, gdyż na skutek wieloletnich ograniczeń opłaty za wynajem pokrywają zaledwie 60–70 proc. rzeczywistych kosztów ponoszonych przez właścicieli. W ten sposób kamienicznicy dopłacają do lokatorów albo domy ulegają ruinie. Właściciele dofinansowują zarówno tych, których stać na opłacenie pełnych kosztów utrzymywania zajmowanego lokum, jak i ubogich. Werdykt TK uprawomocni się za kilka dni i jego konsekwencją będzie zapewne wzrost czynszów. Największy w centrach dużych miast.

Posłowie kolejnych kadencji doskonale zdawali sobie sprawę, że trzymając czynsze na smyczy łamią prawo i że po wejściu Polski do Unii trzeba będzie to zmienić (w lutym tego roku nasze przepisy zakwestionował Europejski Trybunał Praw Człowieka). Trzymali się jednak ...